Bezrobotny - wybór ? PDF Drukuj Email

Sytuacja poszukiwania pracy może spotkać każdego z Nas lub już spotkało. Zazwyczaj osoba, która dostała wypowiedzenie lub sama takie wypowiedzenie złożyła

udaje się do Urzędu Pracy, gdzie spotyka na schodach kolejkę po przysłowiowy numerek. Mijają godziny, i jak to w kolejkach, dowiadujemy się o przebiegu całej procedury już zanim dojdziemy do danego pokoju. To w sumie plus takiego cierpliwego oczekiwania. Przechodząc poszczególne biurokratyczne procedury okazuje się w końcu, że i tak Urząd Pracy nie ma dla nas pracy. Niestety szkolenia, które Urząd proponuje, również są dla garstki osób i niestety trzeba poczekać na nie ponad pół roku. I jak tu wyżyć, skoro „kuroniówka” nie jest porywająco duża, albo otrzyma się ją dopiero po 90 dniach od zarejestrowania ?
Te właśnie aspekty wpływają na nasze aktywne, codzienne przeszukiwanie kilkunastu stron internetowych oferujących pracę lub cotygodniową prasówkę Gazety Wyborczej. Zdarza się coraz częściej, że wybieramy również opcję chodzenia od Firmy do Firmy zostawiając swoje uniwersalne CV i list motywacyjny. Oczywiście wykorzystujemy również swoje znajomości (choć wiadomo podchodzi to już pod kumoterstwo, a to z kolei pod przestępstwo zwane korupcją). Drogi są różne, byleby prowadziły do upragnionego celu, jakim jest praca i zarobek.
Oczywiście każdy z Nas ma inne podejście do tej sytuacji. Opisałam jedną z wielu. A gdyby spojrzeć na tą sytuację z innej perspektywy ? Czy zastanawiałeś się drogi czytelniku: dlaczego to właśnie Ty lub Twój znajomy jest bezrobotnym ? Dlaczego trafiłeś na takiego a nie innego pracodawcę ? Czego ma Nas nauczyć ta sytuacja albo dlaczego ją do siebie przyciągnęliśmy (tzw. prawo przyciągania) ? Dlaczego tracimy czas na obwinianie innych za zaistniałą sytuację, a nie pracujemy nad sobą żeby wykorzystać w pełni dany nam czas ?
Podobnych pytań można by mnożyć i to nie tylko do tej przedstawionej sytuacji. Tak na prawdę zależy tylko od Nas czy zatrzymamy się i spojrzymy na daną sytuację z perspektywy pokrzywdzonego czy wygranego.
Ja spoglądam z tej drugiej przecież wszystko dzieje się dla Mojego Najwyższego Dobra. Spotykam ludzi, od których uczę się, ale i oni uczą się czegoś ode mnie. Spotykam takich a nie innych pracodawców, gdyż pozwalają uświadomić mi cechy, które są przydatne w zupełnie innej pracy, niż wykonuje, itd. 
Na koniec przytoczę cytat z książki Paulo Coelho, gdyż uważam, że jest dopełnieniem mojej wypowiedzi i pozwoli Tobie Drogi czytelniku na głębszą refleksję nad swoim myśleniem.
     „Kto uwierzył w porażkę, zawsze będzie przegrywał.
     Kto pomyślał, że nie może działać inaczej,
     zawsze zostanie pokonany przez rutynę.”

Pozdrawiam radośnie

DARIA LILU

 

Reklama