Tolerancja PDF Drukuj Email

Okres świąteczny i noworoczny to czas siedzenia przy stołach, biesiadowania i rozmawiania.
Dyskutujemy na różne tematy. O tym co się nam podoba, a co nie,

czego nie lubimy a co lubimy, kogo lubimy a kogo nie.
Toczą się te dyskusje coraz bardziej podniesionym tonem. Każdy chce przekonać innych o swoich racjach. Obojętnie czy to dotyczy drobnych spraw życia codziennego, naszych znajomych, czy polityki. Niezależnie od tego, czy dyskutuje się w domach ludzi wykształconych, mających większe pieniądze, czy w domach zwykłych zjadaczy chleba. Wypowiadane, najczęściej podniesionym głosem, poglądy, opinie są dla wyrażającego te poglądy, ostateczne i niepodważalne. I Broń Boże, żeby znalazł się oponent, który będzie próbował je podważać. Dochodzi do coraz głośniejszych dyskusji, a jak są one jeszcze poparte kieliszkami alkoholu to i czasami może dochodzić do rękoczynów.
Jak mawia mój znajomy „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”. Nie mamy w sobie za grosz tolerancji, do uszanowania poglądów drugiego człowieka. Nie chcemy nawet spróbować żeby to co mówi nasz rozmówca, uznać za tak samo ważne, jak nasze racje. I tak jest wszędzie, w każdym domu, pracy, polityce, państwie.
Wystarczy popatrzeć dookoła siebie, poczytać prasę. Mały jest stopień szkodliwości, tego naszego braku tolerancji , jeżeli dotyczy on kręgu domowego, czy zakładu pracy. Ale jeżeli dotyczy on kraju, polityków?!! Ile to subiektywnych, szkodliwych pomysłów, tego czy innego przedstawiciela narodu zostało uznane jako powszechnie obowiązujące prawo, przepis, i zamiast korzyści przynosi tylko szkody.
Komuś się coś przyśni, gdzieś coś podpatrzy, coś sobie wymyśli, i zaraz chciałby żeby to się wszystkim spodobało. Nie chce słyszeć odmiennych opinii, krytyki. A jeżeli ma tylko trochę władzy, czy to w rodzinie, czy na kierowniczym stanowisku, czy jako polityk, to słowa protestu, krytyki w ogóle do niego nie docierają. Na co dzień, w każdej godzinie życia, odczuwamy ten brak tolerancji, brak poszanowania, brak umiejętności i chęci do wysłuchiwania odmiennych poglądów. Moje są najważniejsze i basta !!!
I dlatego są kłótnie, spory, awantury, rozwody, intrygi, wojny.
Zaczął się nowy rok, otwieramy nowe kalendarze. Nie przepisujmy do nich adresów i telefonów ludzi, z którymi toczyliśmy spory o słuszne dla nas zasady, ludzi nietolerancyjnych. Po co nam takie kontakty. Po co nam pseudo przyjaciele i znajomi, którzy krytykują i negują każde nasze działanie. Bądźmy tolerancyjni, ale to nie znaczy, że mamy być ulegli.  Każdy ma prawo mieć swoje racje i może je wypowiadać, ale niech nie próbuje krzykiem, siłą, władzą narzucać innym. Dyskusje prowadzone w sposób wyważony, kulturalny, są twórcze, uczą, wyzwalają tysiące pomysłów. Stąd biorą się nowatorskie działania. Ale żeby dojrzeć do takich dyskusji trzeba nauczyć się tolerancji, a z tym u nas -chyba nie bardzo?!!!

 

Reklama